Gmina Głogów Młp.
 

Wiosna, wiosna

W ostatnim czasie nasilił się w Głogowie problem wolno biegających psów. Wczesna wiosna to czas rui nie tylko u suczek ale również u kotek, przy czym adoratorzy tych drugich nie stanowią raczej żadnego zagrożenia. Co najwyżej zaznaczą „swój” rewir wyjątkowo uciążliwym fetorem, który po pewnym czasie zniknie.

Zdecydowanie gorzej wygląda sprawa psów. Nie ma takiego miejsca w miasteczku, w którym nie spotka się przynajmniej jednej sfory psów. Są wszędzie – biegają środkiem ulic, po rynku i parku, w pobliżu przedszkoli i szkół, nie omijają również ratusza. W konsekwencji tych chaotycznych wędrówek, kilka z nich nie przeżywa, ginąc np. pod kołami samochodów.
Wydawałoby się, ze sprawa nie jest godna uwagi, gdyby nie fakt, że takie psy zachowują się irracjonalnie i są nieprzewidywalne – spokojny, flegmatyczny pies pod wpływem hormonów zamienia się w niebezpieczne zwierzę. I tu zaczyna się problem. Mieszkańcy skarżą się, że spacer z dzieckiem wymaga niemałej odwagi ze strony rodzica, zaś wyjście z własnym psem na smyczy to wyraźne kuszenie losu, bo psi amanci eliminują każdą konkurencję.
Wszelkie próby szukania pomocy u straży miejskiej czy na policji nie przynoszą żadnych efektów. Nie da się z tym nic zrobić.
W dwudziestym pierwszym wieku, w czasie, kiedy w kosmos wysyła się samochody, nie ma sposobu na biegające, pozbawione opieki psy. Trudne do ogarnięcia rozumem, ale jednak prawdziwe.

C.d.n.



tworzenie i pozycjonowanie stron www