Gmina Głogów Młp.
 

KIEDY GŁOGÓW PRZESTAŁ BYĆ GŁOWOWEM?

Założone przez Krzysztofa Głowę w 1570 r. miasto, z woli fundatora otrzymało nazwę wywodzącą się od jego nazwiska. Przez pierwszy okres swojego istnienia nazwa Głowów była jedyną obowiązującą i widnieje we wszystkich zachowanych dokumentach z epoki, mimo że sam Głowa zmarł zaledwie 12 lat po lokacji, a miasto przeszło w posiadanie innych rodów szlacheckich.

Rodowity głogowianin Kazimierz Nitka w dodatku do „Kuriera Codziennego” z 7 stycznia 1934 r. napisał: „We wszystkich dokumentach oryginalnych, kopiach, aktach i zapiskach z tego okresu spotykamy się wyłącznie tylko z nazwą miasta Głowów, już to jako Civitas Głowów, Civitas Głowowiensis, już to jako Oppidum Głowów lub wreszcie jako miasto lub miasteczko Głowów. Wreszcie w r. 1784 znika powoli z urzędów język łaciński i polski, a zastępuje się go językiem niemieckim. W tymże przestaje pojawiać się również i nazwa Głowów – konkluduje dalej Nitka. – Wreszcie w roku 1786 wychodzi dekret cesarski, mocą którego dawna, polska nazwa Głowów zmieniona zostaje na nową, spotykaną w dokumentach już to jako Głogów, już to jako Glogau w zapiskach i aktach niemieckich”.
Pierwszy badacz przeszłości miasta, któremu Głogów zasługuje dziełko pt. „Z najstarszych dziejów Głogowa”, uznał że pierwotna nazwa jest czysto polska, natomiast nazwa narzucona przez Austriaków po I rozbiorze Rzeczpospolitej, jest nazwą niemiecką. W związku z tym, w swoim artykule wysunął żądanie: „Dziś zatem należałoby na zawsze przekreślić nazwę Głogów, jako naleciałość austriacką, zmyć to piętno niewoli i przywrócić miastu dawną, rodzimą, polską nazwę Głowów, nazwę pochodzącą od założyciela, którego pamięć uczciło miasto nazywając jedną z ulic, ulicą Krzysztofa Głowy”.
Inicjatywa Nitki nie została podjęta przez głogowian. Głogów pozostał Głogowem i nie wrócono już do pierwotnej nazwy. Widocznie mieszkańcom bardziej odpowiadała nazwa dotychczasowa, niż ta używana przed 150 laty. Podjęto słuszną decyzję, pomimo że nikt nie zdawał sobie sprawy, jak wielki błąd popełnił Nitka. Nazwa Głogów nie ma w sobie nic z niemieckości i jest kopią innego Głogowa, położonego nad Odrą, słynnego z opisanej przez Galla Anonima obrony grodu przed najazdem cesarza i króla niemieckiego Henryka IV w 1109 r. To wówczas Niemcy posłużyli się wybiegiem i wypchnęli przed atakujące szeregi dzieci obrońców, które wcześniej zostały wzięte jako zakładnicy. Głogowscy woje Bolesława Krzywoustego oburzyliby się, gdyby ktoś powiedział, że nazwa ich grodu jest niemiecka.
Nie miał więc racji Nitka dopatrując się niemieckości w dzisiejszej nazwie miasta. Pomylił się również twierdząc, że została ona zmieniona z inicjatywy władz austriackich. W archiwach nie udało mi się odszukać patentu z 1786 r. zmieniającego nazwę, ale też nie mam powodu wątpić, że takowy istniał. Austriacy zrobili po prostu porządek i zatwierdzili jedną z dwóch używanych do tej pory nazw. Kiedy więc obok Głowowa, pojawiło się drugie określenie, a mianowicie Głogów?
Kiedy Głogów przestał być Głowowem
Nitka zbadał głównie dokumenty związane z działalnością cechów głogowskich oraz przywilejów danych przez pierwszych właścicieli. W swoim opracowaniu doprowadził historię Głogowa do 1649 r., w którym to miasto miało rzekomo przejść z rąk Władysława Dominika Ostrogsko-Zasławskiego w posiadanie Jerzego Sebastiana Lubomirskiego. Obaj panowie byli szwagrami, za żony mieli siostry, Zofię Pudencjannę i Konstancję, córki Mikołaja Spytka Ligęzy. Żona Władysława Dominika, Zofia Pudencjanna zmarła w 1649 r. i Nitka przyjął ten rok jako datę przejęcia Głogowa przez Lubomirskiego. Lecz nie uwzględnił, że jej młodsza siostra, Konstancja, żona Jerzego Sebastiana, zmarła rok wcześniej. Schedę po Ligęzie dziedziczyły dzieci Konstancji i Lubomirskiego, ponieważ jej starsza siostra zmarła bezdzietnie. W związku z trwającym w tym czasie powstaniem Chmielnickiego, w którego tłumieniu obaj magnaci byli zaangażowani, w sprawie przejęcia spadku porozumieli się dopiero w 1653 r. 28 sierpnia tego roku na zamku w Łańcucie, Lubomirski wystawił swoim nowym poddanym, mieszczanom głogowskim, przywilej potwierdzający ich prawa.
Celowo uczyniłem w tym miejscu dygresję, dotyczącą przejścia Głogowa w ręce Lubomirskich, żeby przedstawić jak wiele błędów wkradło się w dotychczasowe opracowania historii miasta i jak dużo poświęcić należy pracy w ich sprostowanie. Nitka nie zdążył zająć się opisaniem dalszych losów miasta pod władzą Lubomirskich, ponieważ przeszkodził mu w tym wybuch wojny. Dlatego nie zbadał papierów Lubomirskich, w których po raz pierwszy pojawia się nazwa Głogów. To oni zaczęli posługiwać się nową nazwą, chociaż sami mieszczanie nadal używali starej. Wiązało się to z wyodrębnieniem się w 1722 r. majątku Jana Kazimierza Lubomirskiego z masy spadkowej jego ojca Hieronima Augustyna. Głogów stał się siedzibą nowej gałęzi Lubomirskich i książę Jan uznał, że nie może się wywodzić z Głowowa. Lepiej w jego uszach brzmiała nazwa Głogów kojarzona z opowieścią o bohaterstwie obrońców grodu. Nazwą tą posługiwała się również jego żona Urszula z Branickich i ich córka Maria. Gdy Austriacy dokonali I rozbioru, ta nazwa również wydała się im bliższa, chociażby z sentymentu dla utraconego na rzecz Prus w 1742 r. Głogowa na Śląsku. Tak więc nasze miasto zawdzięcza swoją nazwę założycielowi głogowskiej linii książąt Lubomirskich Janowi Kazimierzowi i jego żonie Urszuli.

Robert Borkowski



tworzenie i pozycjonowanie stron www