Gmina Głogów Młp.

 
↓↓↓ Artykuły z mediów otwierają się poprzez kliknięcie w Tytuł ↓↓↓

Fetor który zatruwa życie….

Minęło kilka miesięcy od sesji na której była poruszana sprawa zapachu z Sarii, niestety ale odnoszę wrażenie, że w tej sprawie nic kompletnie się nie dzieje. Rozumiem, że gmina ma związane ręce przez brak ustawy antywodorowej. Ale może pora postarać się oto by władza zajęła się tym problemem. Bo sesja była dla mnie fikcją, każdy coś powiedział, każdy coś usłyszał i rozeszliśmy się w nastrojach pełnych nadziei, przynajmniej niektórzy bo ja od początku wiedziałem, że ta sprawa nie zostanie należycie załatwiona.

Wygląda na to, że z roku na rok jest coraz gorzej. Niestety ale nawet teraz w zimie choć ta jest mroźna i bywają niskie temperatury czuć ten zapach. Kiedyś chociaż w zimie można było mieć spokój. Dziś trudno o takie coś. Ciekawe co będzie na wiosnę gdy opadnie śnieg? Znów nas czekają męki w naszej własnej miejscowości? Przypomnę, tylko że sprawa nie dotyczy tylko Przewrotnego i Stykowa. Ten przykry zapach roznosi się na Widełkę, Głogów Małopolski. Miejscowości można by wymieniać. Sprawa dotyczy więc prawie 10 tys mieszkańców. Dziwi więc mnie bierność władzy w tym aspekcie. Przecież gminie zależy na rozwoju a zamiast tego kolejene osoby zamiast sprowadzać się w nasze okolice wyprowadzają się od nas. Nikt nie chce kupować u nas działek. Doszło nawet do tego, że stają się one bardzo tanie ale chętnych i tak brakuje.

Wydaje się, że trzeba więc z naszym problemem pójść wyżej. Niestety ale na gruncie lokalnym władze zachowują się bardzo biernie- tak mi się przynajmniej wydaje. Zasadne wydaje się pytanie co robi nasza gmina w tej sprawie? Czy burmistrz np. naciska na posłów RP aby zajęli się tą sprawą? Jest jeszcze około 2 miesiące do końca zimy a co później? Już w roku 2016 były momenty gdy było bardzo ciężko wytrzymać. Mam też niestety wrażenie, że sprawa przykrego zapachu stanie się elementem kampanii wyborczej w 2018 roku gdzie kandydaci rozpoczną swoje mowy u nas w miejscowości od tej sprawy. Pytanie tylko dlaczego kandydaci ci będą obiecywać złote góry a później znów zostawią nas z tą przykrą sprawą? Ta sprawa to sprawa przyszłości nas, następnych pokoleń i małych dzieci ale też dorosłych i osób starszych. Były już przypadki, że osoby wymiotowały przez ten smród. Pytanie kiedy przestaniemy być elementem politycznej walki? Tak, żeby tego zapachu nie wykorzystywał nikt do nabicia punktów procentowych.

Trzeba niestety otwarcie przyznać: niemiecka firma gra nam w tym momencie na tym, że nie ma u nas ustawy antywodorowej i nie jest to bynajmniej wina naszej gminy, że ten przykry zapach roznosi się po niemal już całej gminie. To po prostu luka prawna, której nikt po 1989 roku nie starał się zapełnić. Taka ustawa m.in. z powodzeniem funkcjonuje w Niemczech. Pytanie ile jeszcze przy następnych kampaniach wyborczych kandydaci będą nam obiecywać załatwienie sprawy? Nie możemy żyć od kampanii do kampanii. Kochani politycy zróbcie wreszcie z tym porządek. To nie tylko sprawa jednej gminy, takie problemy funkcjonują w całej Polsce